Menu

Czy opłaca się zakładać pralnię?

Są tacy odważni, którzy twierdzą, że założenie własnego biznesu zawsze się opłaca, bo najważniejsza jest determinacja i ciężka praca w dążeniu do wyznaczonego celu. Według tej teorii, która przecież ma swoje oparcie w doświadczeniach wielu przedsiębiorców, otarcie pralni w dzisiejszych warunkach rynkowych, tez się opłaci. Twarde fakty dają jednak nieco bardziej skomplikowany obraz sytuacji.


Po pierwsze, to już nie jest początek transformacji ustrojowej, kiedy rynek był pusty i praktycznie każdy biznes był z góry skazany na sukces. Dziś rynek pralniczy mocno się nasycił, widać to zwłaszcza w wielkich miastach i ciekawszych lokalizacjach, za jakie uchodzą centra handlowe i hipermarkety. Ekonomiści twierdzą, że potencjał dla tej branży tkwi jeszcze w miastach średniej wielkości, czyli takich w których ilość mieszkańców zawiera się pomiędzy dziesięć, a pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców. Natomiast wszystko wskazuje na to, że w mniejszych miejscowościach taka inwestycja z przyczyn ekonomicznych nie będzie mieć racji bytu.


Przedsiębiorcy szukają luk na rynku, a swojej szansy szukają w podążaniu za oczekiwaniami klientów, co wyraża się w nowych formach pralni. I tak na przykład pojawia się coraz więcej pralni chemicznych opartych na ekologicznym systemie czyszczenia na sucho. W tradycyjnym czyszczeniu chemicznym decydująca rolę odgrywa bardzo toksyczny rozpuszczalnik ( czterochloroetylen), którego cząsteczek nie da się w tym procesie do końca wyeliminować, a kontakt z nimi wrażliwej skóry alergika, czy dziecka, może skończyć się tragicznie. Alergia to dziś choroba cywilizacyjna, praktycznie co drugi człowiek ma z nią do czynienia na jakimś etapie swojego życia , więc zaproponowanie ekologicznych sposobów czyszczenia na sucho daje jakąś gwarancję znalezienia swojego targetu. Na rynku pojawiły się ekologiczne pralnie chemiczne, gdzie rakotwórczy czterochloroetylen został zastąpiony czystszymi rozpuszczalnikami wodorowymi, albo już całkowicie naturalną krzemionką. Jednak takie innowacyjne rozwiązania, łączą się z bardzo wysokimi kosztami zarówno zakupu nowoczesnych maszyn i akcesoriów pralniczych, jak wyższymi kosztami eksploatacji i przede wszystkim wyższymi cenami usług.


Drugim ciekawym pomysłem z którego korzystają najbardziej Ci przyszli przedsiębiorcy, którzy nie mają ani gotówki ani zdolności kredytowej jest otwarcie punktu pralniczego w bardzo uczęszczanym miejscu. De facto nie jest to pralnia, bo nic się tam nie pierze, to po prostu miejsce w którym oddajemy brudne, a odbieramy czyste pranie. Zwykłe pośrednictwo, którego istotą są korzystne umowy zawierane z dużymi pralniami, jak na razie dość dobrze się sprawdza i w dużych i w mniejszych miastach.